Mama…

Przeglądałem ostatnio swoje archiwalne zdjęcia. Natrafiłem na to i od razu mi się mordka uśmiechnęła. Moja mama z gorącą patelnią, w fartuszku i roześmiana od ucha do ucha. Taką mamę najbardziej pamiętam. Jest to mama, która zawsze ma otwarte serce dla swoich dzieci. Pozdrawiam mamę!

Góralu, czy Ci nie żal….

Nigdy nie wybrałem się w prawdziwe góry. Zawsze albo nie miałem czasu, albo pieniędzy. Moje ciche marzenia spełniły się w poprzednim tygodniu. Wraz z rodzicami i żoną wybraliśmy się w góry, a konkretnie do Zakopanego – między innymi podziwiać skoki narciarskie, ale o tym kiedy indziej. Jakie są góry? Różnią się trochę od tych, które […]

Miłość….

Jest kilka rodzajów miłości, ale ta najsilniejsza to jest miłość matki do swojego dziecka. W tą niedzielę byłem u siostry, która niedawno urodziła Dominika. Wczoraj znowu widziałem z jak ogromną czułością i delikatnością opiekuje się swoim synkiem. Zrobiłem kilka zdjęć. Nie zdążyłem jednak żadnego z nich obrobić oprócz tych poniżej, które podczas przeglądu bardzo mi […]

Dominik

Dominik w niedzielę wyszedł ze szpitala. To był jego pierwszy dzień w domu. Ja i moja żona przyjechaliśmy w odwiedziny, żeby zobaczyć jak czuje się nasz nowy członek rodziny, a że jestem zboczony na punkcie robienia zdjęć, to zabrałem z sobą aparat. Szczęście się do nas uśmiechnęło i mieliśmy okazję obserwować pierwszą kąpiel Dominika. Pierwszy […]

Narodziło się dzieciątko…

Święta tuż tuż, a w naszej rodzinie, dziś o północy, narodziło się nam dzieciątko. Przedstawiam Wam Dominika – mojego siostrzeńca. Szkrab jest słodki. Łamie serca niewiast 🙂 Zdążyłem zrobić mu tylko dwa zdjęcia. Na święta będzie z nami, więc już wkrótce więcej zdjęć i już bardziej na poziomie 🙂 Jestem najszczęśliwszym wujkiem!

Świąteczny czas… Aapsik!

Za sobą mam już atak grypy. W sumie to nie przeszło mi jeszcze tak do końca bo od czasu do czasu jeszcze posmarkuję 🙂 Atak wspominam jako wielkie katusze z niemożliwością oddychania. Na domiar złego zaraziłem również małżonkę, więc razem się kurowaliśmy 🙂 Bąbel nie umiał się zarazić od nas, czego zazdrościła mu żona. Już […]

© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone