Czesław Śpiewa(ł)

W tą sobotę mieliśmy z żoną przyjemność być na koncercie Czesława Mozila oraz jego zespołu Czesław Śpiewa. To było wspaniałe doświadczenie. Czesław tworzy bardzo specyficzna muzykę i buduje wokół siebie bardzo oryginalny klimat. Dał się poznać mieszkańcom Morąga, jako „swój chłopak”. 
Kiedy przyjechał (kierując się za kulisy) przeszedł niepostrzeżenie obok widowni i powitał niespodziewające się go w tym miejscu, blisko siedzące osoby, ciepłym „dzień dobry”. Bardzo skromny facet. Zaznaczył, że to nie jest zespół „Czesław Mozil”, ale „Czesław Śpiewa” i wszelkie fanfary należą się również jego zespołowi, bo bez niego nie byłoby Czesława.
Wujek Czesław, jak sam siebie nazwał, wszedł na scenę i widząc szarańczę migających lamp błyskowych, zaczął: „Wiem, że powiecie: przyjechała ta komercyjna szmata i już gwiazdorzy, ale to, co mi się nie podobało jak sam chodziłem na koncerty, to lampy błyskowe, które zabijają klimat na koncertach. Róbcie śmiało zdjęcia, ale bez lamp. Będą na pewno piękniejsze.” I już go pokochałem 🙂
Byłem tam gościem, a nie w pracy, jednakże postanowiłem zrobić sobie pamiątkę i zabrałem aparat…
 

  1. Anonymous napisał komentarz dnia 10 maja 2012 at 09:38

    Jestem wielką fanką zespołu Czesław Śpiewa jak i Czesława Mozila.Uważam, że tworzą cudowną muzykę.
    Bardzo podobają mi się zdjęcia. 🙂

  2. Rygiel napisał komentarz dnia 31 maja 2012 at 13:28

    Fajne. 🙂

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

© 2018 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone