NieZŁOMNA para…

Powolutku opanowuję zewsząd się wylewającą stertę zdjęć. Dziś kolejny ślub i plener. Tym razem Ania i Michał. Pamiętam, jak wracaliśmy z Anią od fryzjera. Ja prowadziłem samochód. Ania siedziała obok. Przejeżdżaliśmy niedaleko złomowiska. Rzuciłem hasło, że ciekawy by był tu plener. Ania bez zastanowienia: „Dobra”. Mało co wypadku nie spowodowałem, w takim szoku byłem, że trafiłem na bardzo tolerancyjną młodą, którą tak mi ufa 🙂 Od tamtego czasu nie mogłem się doczekać pleneru. Michał zaś na weselu okazał się bardzo szalonym Panem Młodym, który swoimi szaleństwami rozpieszczał oczy swojego fotografa 🙂 Zapraszam na kilka zdjęć.

 

Szrot wygasłej miłości…

Miłość to coś wspaniałego. Uczucie, które dodaje skrzydeł, uszczęśliwia, pozwala żyć. Jednakże utrzymanie miłości to jest już sztuka. Coraz więcej ludzi zapomina po kilku latach co ich łączyło. Nie widzi sensu bycia razem. 
Poniżej: „Ostatni zakochani pośród złomowiska rozwodów”. Trzymajcie się i nie pozwólcie by Was takie złomowisko kiedykolwiek dopadło.
© 2018 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone