Farciarz…

Z Asią i Łukaszem spotkałem się dopiero w dniu ich ślubu. Jest to para tak mocno zakochana w sobie, że świata nie widzi poza sobą 🙂 Szczególnie dobrze to widać w kościele podczas ślubu 🙂 To były piękne, słoneczne ostatnie dni maja w Szczytnie. Byłem tak przejęty na ich ślubie, że zapomniałem z kościoła zabrać swojego plecaka ze sprzętem i musiałem się wracać po kilku minutach 😛 Wielkie szczęście, że pan kościelny zauważył zgubę szybciej niż lokalni ciekawscy złodziejaszkowie 🙂 Jestem farciarz i tyle 😀 
Zapraszam na skrót wydarzeń z ich ślubu i pleneru. 

© 2018 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone