A na wernisażu było tak…

Wczoraj odbył się wernisaż z naszym udziałem. Bardzo dziękujemy wszystkim za przybycie. Było bardzo sympatycznie. Opowiedzieliśmy jak zaczęła się nasza przygoda z fotografią ślubną, jak wygląda teraz praca fotografa ślubnego, zastanawialiśmy się czy fotografia ślubna to sztuka czy jednak kicz. Mam nadzieję, że zbytnio Was nie zanudzaliśmy 🙂 Na sam koniec czekał wszystkich poczęstunek w postaci pysznej fontanny czekoladowej. Dzieciaki pałaszowały aż miło, dorośli zaś wcale nie ustępowali dzieciom 🙂 Składamy wielkie podziękowania na ręce pani dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Morągu za zaproponowanie nam tej wystawy. 

A tak to wyglądało w wielkim skrócie…

Podczas wernisażu skorzystaliśmy z wielkiej uprzejmości dziewczyn, którym rozdaliśmy nasze aparaty. Dziewczyny spisały się na medal. Dzięki nim mamy fajną pamiątkę z wernisażu. Wielkie dzięki dla:

Asi

i


Magdy

ala ma kota

Nowe barwy wojenne :)

Kto wszedł, na pewno zauważył nową szatę graficzną bloga. Teraz, moim zdaniem, lepiej wygląda niż wcześniej.

© 2018 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone