PLENER 2014

Kolejny rok i kolejny sezon minął. Poznaliśmy sporo ciekawych ludzi. Przeżyliśmy z Wami wiele fantastycznych wydarzeń, które będziemy bardzo miło wspominać. Dziękujemy za Wasze chwile wzruszeń, momenty radości i niezapomniane zdjęcia, które mogliśmy z Waszą pomocą wykonać. Za sekundę zaczynamy kolejny sezon, który ubarwi nasze i Wasze życie fantastycznymi chwilami uwiecznionymi na zdjęciach. Póki jednak to nastąpi, zapraszam na bardzo duży skrót plenerowego zeszłorocznego sezonu ślubnego. Z pogodą bywało różnie. Niekiedy ulewnie, niekiedy susza. Czasem pochmurnie, czasem słonecznie. Jednak warunki pogodowe nie robiły na Was wrażenia, za co serdecznie Wam dziękujemy. Dziękujemy również za zaufanie i poświęcenie, dzięki którym zdjęcia, które zobaczymy poniżej prezentują się tak fantastycznie.

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

hubertkalinowski.pl

Muszla, przystanek, las i bagna…

Nie wiem, jak Wy, ale ja bym już chciał więcej słońca za oknami i cieplejsze dni. Przypomina mi się plener Darii i Mariusza. Fantastycznej pary, którą mieliśmy przyjemność fotografować w gorące lipcowe dni. Odwiedziliśmy wtedy naszą morąską muszlę koncertową, przystanek autobusowy, okoliczne lasy i bagna. Było fantastycznie. Daria i Mariusz, bardzo naturalni, od samego początku sesji byli rozluźnieni i podatni na nasze wskazówki. Paulina i ja, pozdrawiamy Was serdecznie 🙂 
 

 
 
Poniżej kilka zdjęć od kuchni oraz dowód na to, że chodzenie po bagnach wciąga, o czym przekonała się Paulina 🙂 
 
 
 

Opici miłością do siebie…

Sezon ślubny się skończył. Powoli wracam do delikatnego nieróbstwa, planowania plenerów ślubnych na następny sezon, aktualizowania strony www, oraz odkurzenia bloga.  Nazbierało się troszkę tych zaległych wpisów 🙂 Dziś oficjalnie otwieram publikację sezonu 2012. Za oknami szarawo i deszczowo. Proponuję zatem, abyśmy przenieśli się do pięknych,  słonecznych majowych dni, kiedy słoneczko rozpieszczało nas swoimi ciepłymi promyczkami,  a ptaszki radośnie ćwierkały. Tego dnia Asia i Bartek stali się małżeństwem 🙂 Asia to szalona babeczka. Wiecznie rozchichrana, ale też i mocno emocjonalna kobieta, którą potrafią wzruszyć chwile i wydarzenia.  Bartek to opanowany typ. Lekko wstydliwy, ale z utalentowanym fotograficznym okiem. Oboje kochają się jak wariaty. Świata poza sobą nie widzą. Pozytywnie nakręcona para, która dała nam sporo energii 🙂 A jaki był przepis na ich dzień? Odrobina romantyzmu, co nieco wzruszeń, nutka skupienia i wszystko polać wiadrami miłości. 
 
Zapraszam!
 

 
 
Po wszystkim zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie 🙂 
 
 
 
 

Słoneczny wrzesień

Sezon w pełni. Dziś cofnę się do września. Przedstawiam Wam Agatę i Michała. Drugi raz zdarzyło mi się fotografować w moim mieście. Zapraszam na kilka zdjęć z pleneru. 

Kendo, żonglerka, las i piachem posypane.

Wrzesień rok temu, w okolicach Olsztyna, był ciepły i słoneczny. Miałem wtedy przyjemność poznać Justynę i Rafała. Dwójeczka  bardzo fajnych ludzi. Czas mi zleciał bardzo szybko, bo z ciekawymi ludźmi czas mija piorunem. Było sporo zabawy i humoru. Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć z tamtego pamiętnego dnia. 

Słoneczniki, strumyczek i jeziorko…

Za oknami deszcz. Jest dośc zimno. Przenieśmy się w cieplejsze miejsce, cofając się do sierpnia ostatniego roku. W sierpniu poznałem dwójkę sympatycznych ludzi: Patrycję i Łukasza. Miałem to szczęście spędzić z nimi ich wymarzony dzień. Było troszkę stresu, ale i wiele radości i uśmiechu. Pozdrawiam cieplutko bohaterów dzisiejszego wpisu, a Was zapraszam na kilka zdjęć z dnia ich ślubu…
 
 


 
 

 

 

© 2017 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone