FIRE HAIR

Pewnego dnia, rozmawiając ze znajomymi dowiedziałem się o nowym pseudonimie mojej żony.  Kumple w żartach nazwali moją żonę FIRE HAIR ze względu na ognisty kolor jej włosów oraz dość oryginalne uczesanie.  Na początku, przezwisko to wydało mi się dość zabawne. Potem zacząłem myśleć i myśleć i wymyśliłem:


www.hubertkalinowski.pl
  (więcej…)

W świetle miłości…

Życie nie jest usłane różami. Nie oszukujmy się. Wszędzie czyha niebezpieczeństwo. Źli ludzie, problemy, brak pracy, zazdrość, zdrada, itd. Młodzi małżonkowie wchodzą w ten mroczny świat ze światełkiem miłości, które to światełko rozświetla najczarniejsze mroki. To od nich zależy czy to światełko nie zgaśnie i nie zapanuje ciemność.

Od kuchni…

Dziś odkryję Wam rąbka tajemnicy. Niektórzy na pewno wiedzą, inni się domyślają, a jeszcze inni nie mają zielonego pojęcia, że praca fotografa nie kończy się na zrobieniu zdjęcia. Możliwe, że są takie osoby, które twierdzą, że praca fotografa ślubnego polega na sfotografowaniu ślubu/wesela/pleneru i powrocie do domu. Zdjęcie powinny być już na drugi dzień gotowe! Ewentualnie po dwóch dniach. Więc cóż takiego zajmuje temu fotografowi tyle czasu, że trzeba często na zdjęcia czekać tydzień, dwa tygodnie, miesiąc… ??? Dobry fotograf, po zakończeniu fotografowania reportażu, pleneru poddaje zdjęcia edycji. Nie chodzi tu o postprocesing, ale o wybór zdjęć. Są fotografowie, którzy się szczycą tym, że oddają klientowi 1000 zdjęć, 2000 zdjęć i więcej. Jednakże moim skromnym zdaniem nie liczy się tu ilość, a jakość zdjęć. W dobie lustrzanek cyfrowych dostępnych już od tysiąca zł lub 2 tys zł, każdy może kupić sobie taki aparat i wypstrykać nawet i 5 tys zdjęć, które będą przypadkowe lub nie. Jednakże wynajmując fotografa ślubnego, człowiek liczy, że otrzyma zdjęcia, które są lepsze niż te zwykłe i przeciętne. Zdjęcia, które zostaną odseparowane od stosu zdjęć nic nie mówiących i ci cyfrowi wybrańcy opowiedzą historię w taki sposób, że jakikolwiek komentarz słowny nie będzie już potrzebny. Po edycji następuje obróbka. Fotograf poprawia to, czego matryca aparatu nie była w stanie pokazać. Odwraca uwagę od elementów niepotrzebnych, a uwypukla te ważne. Obróbka zdjęć dopełnia wizję fotografa i jego styl. Właśnie obróbka w dużym stopniu sprawia, że na zdjęcia trzeba czekać. Jednakże naprawdę warto 🙂 

Poniżej kilka moich zdjęć prosto z aparatu i po obróbce 🙂

Coca Cola + PEPSI = WNM

Pewnego letniego dnia wyjrzałem przez balkon. Zobaczyłem dwójkę dzieciaków siedzących na mini-rampie. Chłopiec pił PEPSI, dziewczyna Coca Colę. Łączyło ich coś więcej niż tylko koleżeństwo. Na swój sposób była to bardzo sympatyczna scenka, której się poddałem i postanowiłem to uwiecznić aparatem. Miłość lat dziecięcych jest niesowita. Nie chodzi w niej o seks, ale o spędzanie każdej chwili z tą jedną jedyną osobą i dzielenie się tą chwilą.  Nie jest ważna autoprezentacja, eleganckie ubrania, pokazanie się od jak najlepszej strony. Liczy się prawdziwe JA. Twoje wnętrze. Żadnych kłamstw. Jest tyle rzeczy, o których my dorośli powinniśmy uczyć się od dzieci. 

Pocałunkiem mnie stworzyła…

Na początku nic nie było,
Tylko przestrzeń ciemna, pusta;
Wtem jej zielone błysły oczy
i różowe, świeże usta.
Od jej spojrzeń, od rumieńca
Zajaśniała świateł zorza,
A gdy pierwsze rzekła słowo,
Ziemia wyszła z głębi morza.
Gdy przebiegła ziemię wzrokiem
Śląc jej uśmiech, rój skrzydlaty
Wzleciał ptaków i motyli,
A spod ziemi wyszły kwiaty.
Lecz nie istniał jeszcze człowiek,
Tylko martwa gliny bryła;
Aż nareszcie swym płomiennym
Pocałunkiem – mnie stworzyła.
(…)
                                           Adam Asnyk

Bez Ciebie nie było by mnie. Nie takim jakim jestem teraz przy Tobie. Kocham Ciebie, Paulinko!

Fotoziutki są wszędzie…

      Wczoraj otrzymałem list polecony ze zdjęciem w środku. Okazuje się, iż pewnego dnia śpiesząc się z żoną na zlecenie „pewien fotograf” zaliczył fotkę 🙂 
     Jestem oburzony! Jak można było tak skopać zdjęcie?!?!?! Najdrożsi Strażnicy Miejscy, błagam nie przysyłajcie mi więcej tak skopanych zdjęć:

     Zdjęcie jest przepalone prawie na maksa. Rozumiem, że macie te swoje super aparaty, ale na Boga, jak już macie sporo podkręcone ISO, żeby samochód Wam się nie rozmazywał, to chociaż nie używajcie wtedy lampy błyskowej. Efekty tego widać na zdjęciu. Środek lata, a ja ze zdjęcia wnioskuję, że to grudzień i wszystko zasypane białym puchem. Nie przepalajcie tak zdjęć! Jakbym był wredny, przyczepiłbym się jeszcze do źle ustawionego czasu naświetlenia. Bo dlaczego niby mam Wam uwierzyć na słowo, że samochód jedzie, jak ze zdjęcia wnioskuję, że fura stoi w miejscu? Nawet koła się nie kręcą. Źle dobrany czas. Za krótki i nie widać lekko rozmytych od pędu kołpaków. Panowie ze Straży Miejskiej, polegliście na całej linii. Już nie wspomnę o kadrze centralnym, który nijak nie pasuje do sytuacji. Nikt z Was nawet nie pomyślał o poprawnym przekadrowaniu zdjęcia. Robicie zdjęcia na potęgę, a nikt z Was nawet nie zna podstaw fotografowania. Smutne ale prawdziwe. Chyba napiszę oficjalny list do Waszych zwierzchników z prośbą o szkolenia fotograficzne w celu poprawienia jakości mandatów. Sorry, ale za taką spartoloną robotę nie zapłacę Wam. To zdjęcie nie jest nawet warte 1/3 ceny, którą mi proponujecie. Ot, zwykłe partactwo z Waszej strony. Wstyd!

🙂 🙂 🙂

© 2017 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone