Narodziło się dzieciątko…

Święta tuż tuż, a w naszej rodzinie, dziś o północy, narodziło się nam dzieciątko. Przedstawiam Wam Dominika – mojego siostrzeńca. Szkrab jest słodki. Łamie serca niewiast 🙂 Zdążyłem zrobić mu tylko dwa zdjęcia. Na święta będzie z nami, więc już wkrótce więcej zdjęć i już bardziej na poziomie 🙂 Jestem najszczęśliwszym wujkiem!


Pieskie życie…

W weekend byłem u teściów. Przyznam, że nie mogłem się już doczekać. Dawno tam nas nie było, a ja byłem ciągle ciekaw jak duży jest już Leon. Ostatnio jak go widzieliśmy to była to malutka kuleczka puchu zamiast sierści. Jednak w ten weekend byliśmy osłupieni. Leon przez 2-3 tygodnie urósł o 1/3. Teraz jest to chodzący wielki, kudłaty potwór z trwałą na szczycie łepka 🙂 Oczywiście wszystko to uwieczniłem na zdjęciach. Żałowałem niestety przy tym, że podczas dorastania Bąbla nie wpadłem na taki pomysł 🙁

A życie toczy się dalej…

Długo mnie nie było. Miałem kilka spraw, które nie pozwoliły mi znaleźć czasu na jakikolwiek wpis do bloga. Młyn w pracy był największym powodem 🙂 Niedawno były andrzejki, na których dowiedziałem się, że mam możliwość stać się właścicielem mojego wymarzonego D3.

Nikon D3


Aparacik jest wspaniały. Bardzo kosztowny, ale i bardzo szybki i bardzo czuły i nie szumi mocno. I nagle zaczęło mnie być stać na taki sprzęt. Tzn nie od razu, ale za jakieś 2-3 miesiące. To i tak lepsze niż dopiero za 3-4 lata. Dorwałem fajną i dobrze płatna fuchę. Niestety / stety polak jest osobą bardzo skąpą i czułą na jakiekolwiek utraty wagi portfela. Nawet jeśli to miało by się dla niego skończyć odstąpieniem od swoich marzeń. I tak też się stało ze mną. Zacząłem dużo myśleć i konsultować z moimi znajomymi i nieznajomymi. Doszedłem do wniosku, że odpuszczę sobie jednak marzenia i za kwotę wartości Nikona D3 kupię Nikona D700. Matrycę ma z D3 więc i czułość ta sama. A na czułości i braku szumów mi zależy najbardziej. Za różnicę dokupię grip i jakieś szkiełko. Żyjemy by dogonić marzenia, ale niestety często się zdarza, że gdy pędząc autostradą życia myślisz, że Twoje marzenia są tuż za zakrętem, okazuje się, że tam jest znak informujący, że to dopiero za 100km.

Nikon D700


Ponizej klika zdjęć z andrzejek. Niestety z lustrzankami jest tak, że kiedy się je wyciągnie to goście automatycznie się krępują, a dodatkowo dochodzi wzrok wkurzonej żony, że jej goście boją się aparatu. Tak wiec większość moich zdjęć z imprez to zdjęcia potraw i naczyń 😛

Szał andrzejek i wynalazek mojej kochanej żony: galaretka wielowarstwowa z owocami.


Gwóźdź programu: sałatka grecka mojej roboty 🙂

Cytrynowe i czekoladowe ciasto. Ja osobiście wolałem to cytrynowe – MNIAM!

Moja sałatka smakowała najbardziej 😛

Urodziny taty…

W tą sobotę mój tata organizował swoje urodziny. Od samego rana przygotowywano potrawy. W tym roku pomogła w organizacji moja żonka, by mojej mamie było lżej.

Ostatnie kucharzenie

Babcia oczekuje ze smakiem na rozpoczęcie uroczystości.

Goście już się schodzą, a solenizant oczekuje w swoim fotelu.

Ja i moja siostra w stanie błogosławionym. Jak widać niewiele mi już brakuje do jej stanu 🙁

Urodzinowe kwiaty

Kto nie mógł pojawić się osobiście, składał życzenia za pomocą telefonu.

Były toasty

Urodziny teścia

Niedawno były urodziny teścia. Nie mogło mnie więc zabraknąć. Wszyscy się zebrali i biesiadowali przy stole. Było trochę ciasno, ale im ciaśniej tym lepiej, bo bardziej rodzinnie 🙂 Jak już pisałem zjechała się bliższa i dalsza rodzina. Zabrałem ze sobą aparat…

© 2017 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone