SZALONA BUDKA!!!

Od dzisiaj w skład oferty wchodzi nowy zbzikowany pomysł: SZALONA BUDKA. Wspaniały prezent i pamiątka dla zaproszonych gości. Sporo humoru i szaleństwa. Niezdecydowanych zapraszam do obejrzenia poniższej galerii SZALONEJ BUDKI ze ślubu Martyny i Sebastiana, których gorąco pozdrawiam 🙂

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

null

POWIĘKSZ!
null

null

null

null

null

null

null

POWIĘKSZ!
null

Opici miłością do siebie…

Sezon ślubny się skończył. Powoli wracam do delikatnego nieróbstwa, planowania plenerów ślubnych na następny sezon, aktualizowania strony www, oraz odkurzenia bloga.  Nazbierało się troszkę tych zaległych wpisów 🙂 Dziś oficjalnie otwieram publikację sezonu 2012. Za oknami szarawo i deszczowo. Proponuję zatem, abyśmy przenieśli się do pięknych,  słonecznych majowych dni, kiedy słoneczko rozpieszczało nas swoimi ciepłymi promyczkami,  a ptaszki radośnie ćwierkały. Tego dnia Asia i Bartek stali się małżeństwem 🙂 Asia to szalona babeczka. Wiecznie rozchichrana, ale też i mocno emocjonalna kobieta, którą potrafią wzruszyć chwile i wydarzenia.  Bartek to opanowany typ. Lekko wstydliwy, ale z utalentowanym fotograficznym okiem. Oboje kochają się jak wariaty. Świata poza sobą nie widzą. Pozytywnie nakręcona para, która dała nam sporo energii 🙂 A jaki był przepis na ich dzień? Odrobina romantyzmu, co nieco wzruszeń, nutka skupienia i wszystko polać wiadrami miłości. 
 
Zapraszam!
 

 
 
Po wszystkim zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie 🙂 
 
 
 
 

Kendo, żonglerka, las i piachem posypane.

Wrzesień rok temu, w okolicach Olsztyna, był ciepły i słoneczny. Miałem wtedy przyjemność poznać Justynę i Rafała. Dwójeczka  bardzo fajnych ludzi. Czas mi zleciał bardzo szybko, bo z ciekawymi ludźmi czas mija piorunem. Było sporo zabawy i humoru. Poniżej przedstawiam Wam kilka zdjęć z tamtego pamiętnego dnia. 

Słoneczniki, strumyczek i jeziorko…

Za oknami deszcz. Jest dośc zimno. Przenieśmy się w cieplejsze miejsce, cofając się do sierpnia ostatniego roku. W sierpniu poznałem dwójkę sympatycznych ludzi: Patrycję i Łukasza. Miałem to szczęście spędzić z nimi ich wymarzony dzień. Było troszkę stresu, ale i wiele radości i uśmiechu. Pozdrawiam cieplutko bohaterów dzisiejszego wpisu, a Was zapraszam na kilka zdjęć z dnia ich ślubu…
 
 


 
 

 

 

Mokry lipiec

Dzisiejszy dzień jest deszczowy. Przypomina mi się pewien deszczowy dzień lipca ubiegłego roku, kiedy Gosia i Bartek powiedzieli sobie TAK. Było szaro i buro, ale nie w ich sercach – tam panowały tropiki. Zapraszam na kilka lipcowych zdjęć i pozdrawiam ich głównych bohaterów 🙂




Zegary, słoneczniki i dużo radości…

Witajcie w ten deszczowy, szary dzień lutego. Przeżyliśmy wielkie mrozy. W powietrzu delikatnie pachnie już wiosną. Blog się roztopił i zaowocował nowymi zdjęciami. Dzisiaj w ramach „przeprosin” za tak długą hibernację, zobaczymy więcej zdjęć niż zazwyczaj.  Poznajcie Magdę i Dawida. Para mega-pozytywna. Wspaniale mi się z nimi pracowało. Jest to para, która w życiu kieruje się ogromnym optymizmem i zaraża nim każdego obok. To był piękny czerwcowy dzień. Gorący i słoneczny. W pamięci utkwiło mi mieszkanie Magdy wypełnione pięknymi starymi zegarami, które zbiera jej tata, słoneczniki w kościele oraz bardzo spontaniczny plener 😀 
Zapraszam do zdjęć.

© 2017 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone