Ktokolwiek widział ktokolwiek wie..

Gdy żona wracała dziś z zakupów, przyszła za nią śliczna suczka. Była tak bardzo przemarznięta, że żonie pękło serce i zabrała ją do domu. Byliśmy z pieskiem u pani weterynarz. Prowadzi ona kartotekę piesków i myśleliśmy, że może nam pomóc w odszukaniu właściciela. Weterynarz powiedziała, że zna tą suczkę. Kilka godzin wcześniej przyszło do niej z tą samą suczką dwóch mężczyzn, którzy również szukali właściciela tego pieska. Prawdopodobnie ci mężczyźni zostawili ją ponownie na ulicy. Jest to młoda suczka, bardzo przyjazna, wzrostem ledwo sięga kolan. Cała jest czarna, a pod szyją ma malutki biały „śliniaczek” na sierści. Sunia błąkała się między pocztą, a „Biedronką” na ulicy 11-go Listopada w Morągu. Jest zadbana, ma lśniącą sierść i przycięte pazurki. Uwielbia kiedy zwraca się na nią uwagę, jest posłuszna i kocha się przytulać. Mam wielką nadzieję, że nie została porzucona przez właściciela, a tylko się zgubiła. Właściciela lub osoby, które rozpoznają suczkę, prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem: 509 839 891 lub 698 663 627. Mamy malutkie mieszkanko i już jednego psiaka. Dwa psy to dla nas duży kłopot. Jeśli ktoś chciałby przygarnąć suczkę również prosimy o kontakt.

Komentarze

urocza! Oby się domek dla nie znalazł 🙁

Znalazł się i przeżyła w nim piękne 14 lat – była mamą dla kocięcia i dla adoptowanego szczeniaczka, partnerką znalezionego psa, koleżanką wszystkich biszkoptowych suczek w typie labradora, uwielbiała szaleć z małymi rudymi i czarnymi pieskami w jej typie, szybko odnajdywała się w stadach, koty grzały jej plecki, jeździła wyciągiem, szczekała na kaczki i kajakarzy, gdy stała na dziobie swojego kajaka/łódki, woda była jej żywiołem, lubiła być noszona na rękach, potrafiła zagiąć tych, którzy uważali, że psy nie myślą i zapominają o rzuconych im kijkach. Tylko mówić nie potrafiła – to był cudowny, stabilny pies – w małym ciałku wielka dusza i umysł. Nie zapomnimy jej i nigdy pewnie już na takiego psa nie trafimy. Dziękujemy za nią.

TWÓJ KOMENTARZ

IMIĘ I NAZWISKO
EMAIL
STRONA WWW
KOMENTARZ

następny post
Ostatni plener…
Dzisiaj ostatki plenerowe 🙂 Ostatni plener w tym sezonie. Pomimo ostrego słońca Kasia, Tomek i ja, dawaliśmy sobie radę. Pozdrawiam mojego Pomocnika, który dzielnie mi [...]