Na przekór pogodzie…

Minęły upały, zaczęły się deszcze. Kolejny temat do narzekań 🙂 W tym czasie Karolina i Rafał mieli swój Wielki Dzień. Pogoda nie rozpieszczała. Z rana duchota, która przerodziła się w ulewne deszcze. Mimo tego, ani Karoliny, ani Rafała to nie zmartwiło. Nie mogło. Żadna pogoda (nawet tornado) nie mogła przekreślić ich radości z bycia przy sobie. Ich miłość jest odporna na wszelką niepogodę – zarówno atmosferyczną jak i ducha. W dzień ślubu nie spuszczali z siebie wzroku. Non stop spotykały się ich spojrzenia. Nie widzieli świata poza sobą.
Plener był bardzo oryginalny, ponieważ robiony „po cywilu” 🙂 Suknia Karoliny była wypożyczona i musiała być oddana na czas. Otrzymałem od Rafała propozycję zrobienia pleneru ślubnego bez sukni ślubnej. Przystałem na to. Plener odkładaliśmy z powodu koszmarnej, deszczowej pogody. Nastał kolejny termin pleneru i tu „niespodzianka” – lało prawie od rana. Pomyślałem sobie, że zrobię plener na przekór pogodzie…

© 2018 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone