„Nie ma jak u mamy…”

Nie tak dawno zostałem ojcem. I od tego czasu na wszystkie mamy patrzę przez pryzmat mojej żony, świeżo upieczonej mamy. Byłem świadkiem jej cierpienia podczas rodzenia. Jej łez i wycieńczenia organizmu. Widzę jej trud opieki nad dzieckiem. Mam świadomość tych wszystkich nieprzespanych nocy, jej cierpliwości, bólu stawów, okropnego zmęczenia… I widzę jej łzy wzruszenia, które pojawiają się w towarzystwie radosnego uśmiechu, kiedy raduje się każdą chwilą obok naszego dziecka. Jej serce drży o życie dziecka i walczy do krwi z każdą przeciwnością, aby tylko naszemu synkowi było jak najlepiej.  Żeby nie cierpiał i poprawnie się rozwijał. To dopiero początki jej miłości do dziecka. Wiem, że ta miłość będzie się rozwijała jeszcze bardziej (choć już teraz wydaje mi się, że osiągnęła apogeum).  Matka to dar z Nieba. To niezmierzone ilości miłości, pokłady cierpliwości i poświęcenia dla Ciebie, który nawet nie wiesz ile i jak bardzo to wszystko Ją kosztuje. A co chce w zamian? Twojego szczęścia.

 

Wszystkiego co dla Was najlepsze Mamy! Jesteście naszymi aniołami.

Komentarze
TWÓJ KOMENTARZ

IMIĘ I NAZWISKO
EMAIL
STRONA WWW
KOMENTARZ

następny post
Zabezpieczony:
Zapraszam do prywatnej galerii Agi i Wojtka 🙂   Cieszę się i dziękuję, że mogłem Wam towarzyszyć w tych wyjątkowych chwilach 🙂 Hubert Kalinowski   [...]