Roczek

Jak pewnie zauważyliście, blog przybrał szatę graficzną strony internetowej. Wcześniej blog i strona www to były dwa różne światy. Teraz stanowią już całość.

Dzisiaj pokażę kilka zdjęć z roczku mojego chrześniaka. Dominik to fantastyczny chłopak. Jeśli kiedyś narodzi mi się syn to chciałbym, żeby był takim słodkim dzieciakiem jak mój chrześniak.







Światowy autorytet i kumulacja…

Wczoraj był wyjątkowy dzień. Dzień, którym oddaliśmy cześć i należny szacunek swoim mamom. Osobom, które pokazały nam świat i z którymi jesteśmy związani pępowiną miłości i szacunku. Matki zasługują na respekt z naszej strony. To one nas wydały na ten świat w mękach bólu i wyczerpania. To one zarywały noce i swoje kariery, bo my, ich dzieci, byliśmy dla nich ważniejsi niż jakaś tam kariera, czy głupi sen. To one przeżywają mocno nasze każde trudne chwile: od stawiania pierwszych kroczków, poprzez zmagania w szkole, a na osobistych problemach kończąc. To mama jest tą osobą, która kocha nas najbardziej i odda za nas życie, by nam, dzieciom żyło się lepiej.

Dla mnie dzień 26 maja jest dniem wyjątkowym nie tylko ze względu na Dzień Matki. Jest to dzień swoistej kumulacji uroczystości. Prócz Dnia Matki ja mam jeszcze tego dnia imieniny żony i imieniny siostry. Mam co rok potrójne wydatki 🙂

Dzięki tak wyjątkowemu dniu jak 26 maja oblegane są wszystkie kwiaciarnie w moim mieście. Wczoraj próbowałem zdobyć jakiegokolwiek malutkiego kwiatka. Zajeżdżam do jednej kwiaciarni – kolejka i to spora. Nie będę więc tracił czasu w kolejce i poszukam innej. Oj, jaki ja głupi… Jest kolejna kwiaciarnia – oczywiście kolejka i to spora. Nie będę jechał do najlepszej kwiaciarni w moim mieście, bo tam kolejka to będzie już olbrzymia. Pomyślałem sobie, że pojadę do najgorszej. Tam na pewno jak będzie kolejka to może tylko 5 osób i ja następny… Jestem na miejscu. Zaglądam. ALLELUJA! Nie ma nikogo! Nie ma kolejki!!! Nie ma kwiatów… 🙁 Zostały tylko jakieś chwasty w doniczkach 🙁 Reszta wykupiona. Pojechałem do spożywczego i kupiłem czekoladki 🙁

Poniżej przedstawiam Wam zdjęcie mojej siostry, która w tym roku 26-go maja obchodziła nie tylko imieniny, ale też swój pierwszy Dzień Matki 🙂

Miłość w czerni i bieli

Klika postów wcześniej umieściłem kolorową fotografię dłoni mojej siostry i jej syna. Kilka osób proponowało mi konwersję tego zdjęcia na czerń i biel, co też uczyniłem. Dodatkowo wykadrowałem ciaśniej. Wersja czarno biała przypadła mi do gustu i uważam, iż jest lepsza od kolorowej, a Wam jak się zdaje?

Miłość….

Jest kilka rodzajów miłości, ale ta najsilniejsza to jest miłość matki do swojego dziecka. W tą niedzielę byłem u siostry, która niedawno urodziła Dominika. Wczoraj znowu widziałem z jak ogromną czułością i delikatnością opiekuje się swoim synkiem. Zrobiłem kilka zdjęć. Nie zdążyłem jednak żadnego z nich obrobić oprócz tych poniżej, które podczas przeglądu bardzo mi się spodobały, bo pokazują delikatność mamy, która chwyta rączkę swojego dziecka, oraz miłość.



Dominik

Dominik w niedzielę wyszedł ze szpitala. To był jego pierwszy dzień w domu. Ja i moja żona przyjechaliśmy w odwiedziny, żeby zobaczyć jak czuje się nasz nowy członek rodziny, a że jestem zboczony na punkcie robienia zdjęć, to zabrałem z sobą aparat. Szczęście się do nas uśmiechnęło i mieliśmy okazję obserwować pierwszą kąpiel Dominika. Pierwszy kontakt z wodą okazał się szokiem dla małego. Z biegiem czasu jednak zdawał się do niej przekonywać. Z faktu, iż mam aparat skorzystali inni członkowie rodziny. Każdy chciał mieć zdjęcie z Dominikiem.







Narodziło się dzieciątko…

Święta tuż tuż, a w naszej rodzinie, dziś o północy, narodziło się nam dzieciątko. Przedstawiam Wam Dominika – mojego siostrzeńca. Szkrab jest słodki. Łamie serca niewiast 🙂 Zdążyłem zrobić mu tylko dwa zdjęcia. Na święta będzie z nami, więc już wkrótce więcej zdjęć i już bardziej na poziomie 🙂 Jestem najszczęśliwszym wujkiem!


© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone