3 czerwca – Dzień Dziecka :)

Dla mnie Dzień Dziecka trwa każdego dnia. Stąd też przekornie piszę o tym trzeciego czerwca, a nie pierwszego. Pamiętajmy o naszych dzieciach. To jest przyszłość tego świata. Od nas zależy jak nasze dziecko będzie postrzegało innych, postrzegało świat. 
Dzisiaj, podczas procesji Bożego Ciała, usłyszałem następujące słowa: „W niedzielę zostanie wyświęcony ksiądz Jerzy Popiełuszko. Jego żyjąca matka, 100-letnia staruszka, na pewno jest dumna ze swojego syna. Jest dumną matką bo jej syn został tak mocno wyróżniony.” 
Każda matka na pewno złapała się na tym, że przynajmniej raz w życiu zamyśliła się nad bardzo daleką przyszłością swojego malutkiego dziecka, w której to przyszłości, jej dziecko jest szczęśliwe, spełnia się w pełni w tym co robi, a najważniejsze, przynosi jej radość i dumę.
Wiele zależy od rodziców, ale też wiele od dziecka. Rodzice, wychowujcie dzieci na mądrych ludzi. Dzieci, róbcie wszystko tak, by Wasi rodzice byli z Was dumni. Nie ważne jest czy nasi rodzice żyją, czy jesteśmy sierotami. Ważne jest by byli z nas dumni na tym lub na tamtym świecie.

My name is Staś…

Pewnego dnia zaglądam do swojej skrzynki e-mail. Dostałem zaproszenie od koleżanki z liceum na chrzest i sesję synka Stasia 🙂 Już samo imię „Staś” u malutkiego brzdąca brzmi pociesznie 🙂 Pomyślałem sobie, że mały będzie nieziemski. O chrzcie może innym razem. Dziś napiszę o sesji 🙂 Umówiliśmy się na środę. Pojawił się termin – pojawiłem się ja 🙂 Mąż mojej koleżanki z liceum ze zdziwieniem zapytał: „Dziś jest środa?„. Nie dziwię mu się 🙂 Przy Stasiu zapomina się o czasie. Mały Staś jest fantastyczny. Pokochał aparat już od samego początku. Pozował jak rasowy model.

Mały Staś bardzo lubi podjadać podczas sesji zdjęciowych. Najbardziej zasmakował w palcach wskazujących. Nie pogardzi jednak całą piąstką na raz.




I na deser duży, soczysty paluch od stópki. Tak dla smaku.

Staś jest dojrzałym mężczyzną, który nie lubi publicznego okazywania czułości. Przy każdym pocałunku od mamusi, krzywił się niemiłosiernie ze wstydu, że to przypadkiem może zostać udokumentowane. Tatę jednak odrobinę bardziej toleruje. No ale wiadomo, że lepiej trzymać z facetami 🙂

Czasem jednak trzeba na chwilę porzucić swoje poglądy i wymęczyć chociaż ten jeden delikatny grymas sympatii, żeby mamusi przykro nie było 🙂


Jak skończę z paluszkami od dłoni, zabieram się za te cztery stópki…

Ogólnie to klawa rodzinka jest 🙂 Macie fajoskiego synka. Niech Wam się dobrze chowa. Pozdrawiam!

© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone