Spocznę chwilkę i lecę dalej…

Środek sezonu. Robota pełną parą. Brak czasu na cokolwiek innego niż fotografowanie i obróbka zdjęć. Nie traktuję tego jako coś złego. Spotykam się z ludźmi, przeżywam z nimi ich stresy i wszelkie inne emocje związane z ich wyjątkowym dniem. Przejechałem tysiące kilometrów i kolejne tysiące przede mną. Fotografia to praca bardzo przyjemna. Pełna przygód, nowych znajomości, nowych miejsc. 
Zapraszam na kilka zdjęć Marty i Kamila, a ja wracam dalej do pracy…

Pan Samochodzik i buszujący w zbożu…

Z Martą i Kamilem wybraliśmy się na wycieczkę starą limuzyną. Potem pobuszowaliśmy w zbożu. Podsyłam Wam do obejrzenia kilka zdjęć plenerowych i wracam do obróbki…

© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone