Dwoje w jednym…

Dominika i Piotr to wspaniała para 🙂 Podoba mi się, że pomimo tego, że każdy z nich ma swój honor i swoje zdanie na temat jakiejś rzeczy, to szanują oni zdanie tej drugiej osoby i nic nie jest w stanie sprawić, że ta różnica będzie powodem czegoś złego. Złego, które ma jakiś wpływ na to co ich łączy i trzyma przy sobie. Są to ludzie, którzy nie potrafią sobie wyobrazić, jak mógłby wyglądać dzień bez tej drugiej osoby. Odkąd pamiętają, nie było takiego dnia. Zawsze są razem. Jak Flip i Flap, jak Tom i Jerry, jak Bolek i Lolek. Nie ma Dominiki bez Piotra. Nie ma Piotra bez Dominiki. Dziękuję Wam za zaproszenie na Wasz ślub 🙂 
Zapraszam wszystkich na dzień wg Państwa Kobylskich…

Fotograf po drugiej stronie lustra…

Mała przerwa i kolejny sezon przed nami. Dzisiaj przedstawiam Wam Dominikę i Piotrka – znajomi po fachu. Na spotkanie  z nimi udałem się do Zagłębia Dąbrowskiego.  Podczas pleneru pomagała nam Maria Mendakiewicz, za co bardzo serdecznie jej dziękuję. Miałem olbrzymiego stresa, ponieważ nigdy nie fotografowałem innego fotografa, którego warsztat był na tak wysokim poziomie (a co dopiero dwóch). Jednakże zdrowo wesoła atmosfera (co pokazuje backstage) sprawiała, że stres dość szybko zniknął. Zapraszam na pierwszy plener w tym sezonie.

Malutki backstage 🙂

Tak powstaje pył pozwalający tworzyć smugi świetlne 🙂

Pamiątkowe zdjęcie na koniec. Marysia wygląda zza winkla 🙂 

Tak widziała ten plener Marysia, którą serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za pomoc: 
© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone