W nowej życiowej roli…

Dawno już nic nie wpisywałem. Przyznam, że od jakiegoś czasu szykuję małą niespodziankę, więc czasu na przyjemności i blog mam coraz mniej.

Miesiąc temu miałem przyjemność być na ślubie mojego kolegi. Jednakże po raz pierwszy w innej roli. Byłem świadkiem. To było dla mnie całkiem nowe doświadczenie i olbrzymi stres. Ciągle powtarzałem żonie, że wolałbym fotografować, ponieważ w tym czuję się pewniej niż w świadkowaniu 🙂 Dodatkowo, moja żona zobowiązała się udekorować salę weselną, kościół, samochód, zrobić bukiet dla Młodej oraz świadkowej i butonierki dla Młodego i świadka (czyli mnie). Nie byłbym sobą gdybym nie zabrał aparatu. Fajnie jest fotografować mając na uwadze to, że nie trzeba się martwić, iż jest się wynajętym fotografem. Mogłem sobie potestować nowe ustawienia, poeksperymentować, bez strachu, że podczas takich eksperymentów coś mi nie wyjdzie. Jako, że nie chciałem wchodzić w drogę wynajętemu fotografowi, trzymałem się na uboczu. Poniżej kilka zdjęć z mojego bezstresowego fotografowania.

Strojenie sali:



Znak dla mnie, że czas najwyższy odłożyć aparat 🙂

Moja kochana żona przygotowuje dekorację z kwiatów
W kościele było tak zimno, że wychodziliśmy na zewnątrz, aby się ogrzać.


Po dwudniowych przygotowaniach odreagowaliśmy na weselu 🙂 Jednakże zaczęło się bardzo pechowo – żonie złamał się paznokieć, co skończyło się wybuchem wściekłości i jadu 🙂


A dalej już jakoś poszło…




Żonka zrobiła przerwę w tańcu, żeby nabrać sił przy posiłku wśród dekoracji, którą własnoręcznie wykonała.
  1. anches napisał komentarz dnia 2 marca 2010 at 13:46

    Piękne dekoracje 🙂

    Pomysł z ramką jak zwykle się sprawdził

  2. Ramkę użyczył nam wodzirej 🙂

  3. Łukasz Mikuć napisał komentarz dnia 2 marca 2010 at 19:21

    Fajnie panie świadek 🙂 Bardzo podoba mi się zdjęcie w tańcu z żółtym światłem! Mmmmmiodzio 🙂

  4. kasia.sss napisał komentarz dnia 2 marca 2010 at 23:00

    o tak !! są smakołyki fotograficzne ! brawo 🙂

  5. Ivona Bałdyga napisał komentarz dnia 3 marca 2010 at 00:16

    No, no.. cokolwiek byś nie fotografował zawsze fajnie wychodzi. Zdolna żonka;)

  6. Ylim napisał komentarz dnia 3 marca 2010 at 10:22

    Super kolory!! Ostatnie wygląda rewelacyjnie:) Gratuluję!:)

  7. Niedźwiedź napisał komentarz dnia 4 marca 2010 at 09:14

    Zona ma moc gratuluje 😀

  8. Iza Górska napisał komentarz dnia 15 marca 2010 at 18:27

    Zdjęcia: z łazienki „tonącej” w dekoracjach, kapitalnej żony ze złamanym paznokciem, no i oczywiście z tańca – to z żółtym światłem – RULEZ! CONGRATS!!

  9. Anonymous napisał komentarz dnia 11 kwietnia 2010 at 21:12

    Hubert jesteś mistrzem! A Twa Małżonka to mistrzyni:-) Kapitalne zdjęcia, pozdrawiamy

    Ania i Szymon Topa

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone