Polowanie do ostatnich promieni słonecznych…

Rok temu (2 sierpnia) miałem przyjemność fotografować ślub Doroty i Tomka, których serdecznie pozdrawiam 🙂

fot: ARCHIWUM

Ich świadkami byli Agata i Marcin:

fot: ARCHIWUM

Tego roku, miałem przyjemność fotografować ślub Agaty i Marcina. Marcin to myśliwy, co odbiło się podczas pleneru, który odbył się 17 sierpnia. Marcin pojawił się nie tylko z Agatą, ale z dwiema potężnym „giwerami”, które wykorzystaliśmy podczas pleneru. Skoro myśliwy to poszukaliśmy lasu 🙂 Zajechaliśmy na teren, gdzie Marcin poluje.

Marcin to myśliwy z krwi i kości. Dał tego dowód podczas sesji plenerowej. Przedzieraliśmy się przez las autami. Samochód z Agatą i Marcinem jechał na czele, moja żona i ja za nimi. Nagle hamują. Marcin wybiega z auta jak oparzony. Ja z żoną w strachu. Nie wiemy co się dzieje. Pan Młody podbiega do naszego samochodu w opętańczym pędzie. Pytam się: „Co się stało?” Na to Marcin wyraźnie podnieconym głosem: „Sarna! Widzieliście sarnę?” 🙂

Agata mnie rozbrajała swoim uśmiechem. Była cały czas roześmiana. Trafiła mi się bardzo wesolutka Pani Młoda 🙂

Agata i Marcin prosili o zdjęcie ze swoimi świadkami w dniu ślubu. Spełniłem ich prośbę. Poniżej Dorota (Pani Młoda sprzed roku) świadkowa Agaty oraz Agata:

Marcin oraz jego świadek i brat Michał:

Poniżej kilka zdjęć z tego plenerowego dnia:


Na sam koniec, moja żona i ja spakowaliśmy manatki, wróciliśmy do naszego srebrnego wana, którym wówczas się poruszaliśmy i odjechaliśmy ku zachodzącemu słońcu…

Komentarze

Czekam na swój ślub, żeby móc skorzystać z Twoich usług, a raczej spotkać się z Twoim talentem (to zbrodnia nazywać Twoje prace usługami- tosz to już jest sztuka!). Pozdrawiam serdecznie, i życzę powodzenia Hubercie 🙂

Dziękuję za tak miły komentarz 🙂

Hubert – BW z Mloda w lesie, dla mnie mega gitara. ogladam i ogladam i strasznie mi sie ten shot podoba 🙂

piękne zdjęcia :)) a co do Agaty to powiem tyle – bez grzywki o wiele lepiej ;-))

TWÓJ KOMENTARZ

Skomentuj Anonymous

IMIĘ I NAZWISKO
EMAIL
STRONA WWW
KOMENTARZ

następny post
Zaradna rodzinka i historia pewnego zlecenia…
Dziś zajmiemy się dniem ślubu Kamili i Marcina. W porannych przygotowaniach brała udział cała rodzinka. Kiedy pilnowałem z aparatem Kamili, która robiła się na bóstwo, [...]