Potrzebuję przyjaciela…

Tym razem z zupełnie innej beczki. Nie tak dawno jak miesiąc temu, mój tato jak co dzień rano, wybierał się z walizką do pracy. Nic nie zapowiadało, że ten dzień będzie inny. Na drodze stanęła mu jego kochana suczka, Lessie. Przygarnięta, śliczna psinka. Nie dawała mu przejść obok niej. Ciągle zaczepiała, skomlała. Jakby chciała mu coś pokazać. Tato, lekko zaniepokojony udał się w miejsce wskazane przez Lessie. Tam zobaczył przekopany przez suczkę krzak malin, i malutką, czarną wijącą się kuleczkę sierści. Po jakimś czasie pojawiły się jeszcze dwie dodatkowe kuleczki sierści 🙂 I w taki oto sposób pojawiła się na świecie nasza dzisiejsza bohaterka. Jej brat i siostra znaleźli już nowy dom. Pozostała ona. Jest to kundelek. Mieszanka owczarka szkockiego colie i owczarka niemieckiego. Ciężko mi powiedzieć jak będzie duży, ale mały nie będzie na pewno 🙂 Tymczasowo opiekuje się nią mój chrześniak i nie da jej zrobić krzywdy. Suczka jest skora do psot i zabaw, ale uwielbia też poleniuchować na cudzych kolanach i drapanie po różowym brzuszku. Jest do odebrania w Miłakowie (war-maz).
Chętnych proszę o kontakt: 508 323 768

  1. Anonymous napisał komentarz dnia 21 listopada 2011 at 17:45

    słodziaczek ;)))

  2. Anonymous napisał komentarz dnia 22 listopada 2011 at 20:39

    śliczny ten piesek
    gdybym tylko mogła to zaraz bym go przygarnęła…:-)

    P.S Robisz piękne ślubne zdjęcia. Patrząc na nie czuje się niesamowite emocje i ma się dreszcze na całym ciele…

  3. Dziękuję 🙂

  4. Nika napisał komentarz dnia 23 listopada 2011 at 00:23

    Oj żeby nie miała dwóch dużych psiaków to na pewno bym wzięła 😉 Pozdrawiam

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone