A to było tak…

Niedawno opisywałem plener Marty i Damiana. Dziś cofniemy się o dwa dni i przyjrzymy się jak to było w ich dzień ślubu. Tradycyjnie już, przed ślubem panowała wielka nerwówka, zarówno w domu Marty jak i Damiana. Emocje opadły na weselu, kiedy każdy poddał się tanecznemu wirowi. Poniżej przedstawiam skrót fotograficzny z wyjątkowego dla Nich dnia.

































Komentarze

No rewelka….trzymasz poziom…:)

Genialne foty, jestem pod wrażeniem! Pozdrawiam 🙂

Wildze ze było rewelacyjnie !!!!

No, Hubert! Jestem pod wrażeniem! Pięknie! Postprocessing bardzo staranny. Zadbałeś o to 🙂

TWÓJ KOMENTARZ

Skomentuj MariuszSpruch

IMIĘ I NAZWISKO
EMAIL
STRONA WWW
KOMENTARZ

następny post
Niedawno opisywałem plener Marty i Damiana. dzis cofniemy się o dwa dni