Mokry lipiec

Dzisiejszy dzień jest deszczowy. Przypomina mi się pewien deszczowy dzień lipca ubiegłego roku, kiedy Gosia i Bartek powiedzieli sobie TAK. Było szaro i buro, ale nie w ich sercach – tam panowały tropiki. Zapraszam na kilka lipcowych zdjęć i pozdrawiam ich głównych bohaterów 🙂




Zegary, słoneczniki i dużo radości…

Witajcie w ten deszczowy, szary dzień lutego. Przeżyliśmy wielkie mrozy. W powietrzu delikatnie pachnie już wiosną. Blog się roztopił i zaowocował nowymi zdjęciami. Dzisiaj w ramach „przeprosin” za tak długą hibernację, zobaczymy więcej zdjęć niż zazwyczaj.  Poznajcie Magdę i Dawida. Para mega-pozytywna. Wspaniale mi się z nimi pracowało. Jest to para, która w życiu kieruje się ogromnym optymizmem i zaraża nim każdego obok. To był piękny czerwcowy dzień. Gorący i słoneczny. W pamięci utkwiło mi mieszkanie Magdy wypełnione pięknymi starymi zegarami, które zbiera jej tata, słoneczniki w kościele oraz bardzo spontaniczny plener 😀 
Zapraszam do zdjęć.

Bo do tańca trzeba dwojga…

Opuśćmy dziś szary i deszczowy grudzień i przenieśmy się do ciepłego czerwca. Miałem wtedy tą radość spotkać się z Moniką i Rafałem niedaleko Płocka. Powiem Wam, że to niesamowicie zakochana w sobie para. Już dawno nie widziałem pierwszego tańca, w którym Młoda Para tak mocno manifestowała swoją radość z bycia razem. Mógłbym patrzeć na ich pierwszy taniec godzinami. Wielki dla Was szacun, Kochani! Dziękuję, że mogłem być z Wami tego dnia. To był dzień pełen wrażeń i miłości. Najbardziej w pamięć zapadł mi Wasz wzruszony dziadek i ciekawe rozmowy z tatą Moniki, ale też i chętna do zabawy sala gości 🙂 

Pozdrowienia dla super-synka! 🙂 

Małe jest wielkie…

Zakończył się sezon. Wszystko spowalnia. Zaczyna się relaks i jest więcej czasu dla siebie i dla bloga 🙂 
Dzisiaj zapraszam Was na tereny kujawsko-pomorskie. Za oknami teraz mróz i szarzyzna. Pamięta ktoś jeszcze czerwcowe upalne dni? Miałem przyjemność fotografować wtedy u Michaliny i Mariusza. Upał był nie do wytrzymania. Nie wiem czy to wina pogody, czy tak gorącego uczucia naszych bohaterów 🙂 Michalina to bardzo szalona i otwarta na ludzi dziewczyna. Mariusz natomiast to rozsądny i uporządkowany facet, który zakochał się w malutkiej Michalinie 🙂 Nie wiem jak to jest, ale moja prywatna teoria głosi, że wysoki facet + malutka babeczka tworzą razem i ZAWSZE coś niesamowicie zażyłego. Takie malutkie kobietki są najukochańsze. Wiem coś o tym, bo my sami tworzymy taką parę (moja Paulinka jest malutka i sięga mi ledwo do szyi, ale sercem jest wielka, „megaśna”).
P.S.
Michalina, wszystkiego najlepszego w dniu urodzin 🙂 Pozdrawiamy! 🙂 

Farciarz…

Z Asią i Łukaszem spotkałem się dopiero w dniu ich ślubu. Jest to para tak mocno zakochana w sobie, że świata nie widzi poza sobą 🙂 Szczególnie dobrze to widać w kościele podczas ślubu 🙂 To były piękne, słoneczne ostatnie dni maja w Szczytnie. Byłem tak przejęty na ich ślubie, że zapomniałem z kościoła zabrać swojego plecaka ze sprzętem i musiałem się wracać po kilku minutach 😛 Wielkie szczęście, że pan kościelny zauważył zgubę szybciej niż lokalni ciekawscy złodziejaszkowie 🙂 Jestem farciarz i tyle 😀 
Zapraszam na skrót wydarzeń z ich ślubu i pleneru. 

Studnia pośród nieurodzaju…

Witajcie na pustkowiu uczuć, gdzie człowiek człowiekowi wilkiem, gdzie miłość do innej osoby wysycha, jak drzewo na nieurodzaju. Tu też znajduje się studnia, z której można zaczerpnąć wiecznie żywej, nieusychającej miłości. Taką studnię znaleźli Gosia wraz z Tomkiem. Postanowili przysiąść na jej krawędzi i zapuścić tam korzenie, by móc z niej czerpać.
© 2019 Hubert Kalinowski - Wszelkie prawa zastrzeżone